środa, 16 października 2013

Jesienny relaks: książki, świece, kosmetyki

Dzisiejszy post o tym jak relaksuję się w ciągu tygodnia. Życie uprzyjemniają mi drobne przyjemności: ulubiona herbata, książka, zapach świec oraz pieczołowicie wtarty krem do rąk.


Ostatnio mój ulubiony napój do Chai Tea lub Chai Tea latte w zależności czy mam ochotę na odrobinę mleka czy nie. Polecam zaparzanie herbaty w ulubionym dzbanuszku, sprawia to że chwila jej picia zamienia się w rytuał.


Właśnie skończyłam czytać książkę Allison Maloney Life Below Stairs, książkę poświęconą życiu angielskiej służby w pierwszej połowie XIX wieku.  Jeśli tak jak ja, uwielbiacie Downton Abbey to zdecydowanie powinniście po nią sięgnać! W książce opisano wszelkie stosunki panujące pomiędzy służbą, a  zatrudniającą ją klasą wyższą i średnią. 
Następna w kolejce jest książka pani Beaty Tyszkiewicz, przyznam że zdecydowałam się na jej zakup po przeczytaniu kilku wywiadów oraz zobaczeniu relacji ze spotkania:


Do tej pory słyszałam tylko kilka faktów na temat życia tej niesamowitej kobiety. To, że urodziła się w Wilanowie, jej największe role. Mam nadzieję, że książka podsunie mi kilka życiowych inspiracji.



Od paru dni testuje świecę Bath&Body Works. Przy okazji promocji 2 w cenie 1 udało mi się zakupić świece Bellini Cafe oraz Gelato. Obie mają bajecznie ciepłe i urzekające zapachy, może nie są typowo jesienne, ale za to ciepłe i zmysłowe. Mam nadzieję, ze będą wydajne gdyż ich cena jest  dosyć wysoka. 
Bardzo lubię świece Air Wick, rok temu zakochałam się w zapachu Jesienne Ogrody. Stosunek ceny do jakości jest tu niesamowity, zapach utrzymuje się długo w pomieszczeniu, oprócz świecy używam także zapachowej wtyczki do kontaktu.

Na koniec kilka ulubionych kosmetyków. Niestety nie ma wśród nich nic do kąpieli, nie mam wanny i narazie nic nie zapowiada zmiany więc muszę odmawiać sobie przyjemności leżenia w ciepłęj, pachnącej wodzie. Z jesienną chandrą pomagają mi za to walczyć ulubione perfumy: używam Parisienne YSL(w buteleczce zostało niewiele więc poszukuje czegoś nowego), pachnacy krem do rąk ( w wakacje używałam Johnson&Johnson, teraz dzięki przyjaciółce z Anglii jest to Soap&Glory- uwielbiam jego zapach!) oraz nawilżający, bosko pachnący krem do twarzy Clarins. To mój pierwszy krem tej marki, do tej pory używałam tylko podkładów, które są bardzo wydajne i świetnie nawilżają moją suchą cerę.


Dostałam także kilka miniaturek, które uprzyjemnią mi długie wieczory. Dwa peelingi z nowego Glossyboxa by Kasia Tusk:oba organiczne, Pat&Rub oraz Love me Gree i mały balsam Especially Escada od miłęj pani z Douglasa.


 Pora również na nowy balsam, uwielbiam Dove więc wybrałam nową, waniliową wersję.


A to wszystko w ciepłych kapciuchach! :)
 Buziaki!
S.

środa, 24 lipca 2013

Selena Gomez-styl seksownej cyganki

Naprawde nie należę do fanek disneyowskich gwiazdek ale styl Seleny Gomez zachwyca mnie od paru lat i ewoluuje w rewelacyjną stronę. Zaczynając od prostych, młodzieżowych stylizacji Selena wykreowała swój własny, rozpoznawalny boho chic nawiązujący nieco do Sienny Miller, Rachel Zoe oraz swojej równie znanej koleżanki z branży Vanessy Hudgens. Nie sposób jednak nie zauważyć, że wszystko co założy Gomez wydaje się mieć bardziej  seksowny sznyt, może jest to zasługa intrygującej, niesamowicie kobiecej urody?

'Through the long nights and the bright lights; don't you worry 'cause everything's gonna be alright.' ♥



Simplicity

Simplicity przez roxy75 z wykorzystaniem alejandro ingelmo











Na co dzień aktorka i piosenkarka wybiera luźne i mało dopasowane bluzki, tuniki, topy, koszule zestawiając je z dzinsowymi rurkami. Jeśli natomiast zdecyduje się ubrać dopasowaną górę to wybiera do niej etniczną spódnicę ( np jedwabna spódnica maxi Maracana)  szerokie lub sportowe spodnie (jej ulubionej mark-Free people).




 Dopełnieniem sukienek będą ciężkie botki bądź sandały na płaskiej podeszwie, absolutnie ciekwą stylizacja było jednak zestawienie luźnej, swetrowej sukienki  (oczywiście Free people)z zakolanówkami i seksowymi botkami.  Nic nie jest jednoznaczne, zestawy nie są ani zbyt  wyzywające, ani niechlujne, wszystko tworzy spójny look seksownej, nonszalanckiej bohemy.



Jedną z kreacji która mnie absolutnie urzekła jest czarna suknia z jedwabnego szyfonu i koronki pokazana w teledysku "Come and get it" zaprojektowana prze Kristiana Aadnevika.

Get up and go.




W świetle fleszy i na czerwonym dywanie gwiazda rozkwita zmieniając się w prawdziwą,młodą diwę. Jej suknie są zawsze idealnie przemyślane, podkreślają nieco cygańska urodę Seleny. Krój zazwyczaj przylega do ciała, a tkanina ma intensywny czarny, biały czerwony, srebrny bądź złoty kolor.
Inspirując się  coraz modniejszym stylem boho nie można zapomnieć o dodatkach: w przypadku Seleny są to duże naszyjniki czy noszone w zestawach bransoletki.  Piosenkarka często ma na głowie czapkę typu beanie, nie rozstaje się również z szalami i kominami, czy to grubymi i mięsistymi (jesienią i zimą) czy z lekkiej i zwiewnej tkaniny.















Selena Gomez to przykład typu kolorystycznego zimy. Kolory które najczęściej wybiera to czerń, szarość, oliwka, czerwień, biel  niejednokrotnie uzupełnia je jednak neonami - zielenią, różem, żółcią czy printami w kwiaty, paski czy panterkę.


Chic Selena



Adidas NEO Runway with Selena Gomez



Buziaki!

środa, 17 lipca 2013

Ulyana Sergeenko- współczesna Anna Karenina

Ikona stylu, projektantka, kreatorka, "it girl", żona bogatego męża, elitarna fashionistka? Kim jest Rosjanka o tajemniczym spojrzeniu, która w błyskawicznym tempie podbija światowe wybiegi pokazując swoje przełomowe i zapadające w pamięć kreacje na sławach takich jak Dita von Tesse, Lady Gada i Natalia Vodianova.



Jej stroje przypominają toalety rosyjskich carewien z XIX i XX wieku. Połączenie pięknych rozkloszowanych, uginających się pod mięsistym ciężarem materiału spódnic i haftowanych eleganckich koszul uzupełnione ciężką barokową biżuterią. Draperia misternie utkana z czarnej, leciutkiej koronki. Kwiatowe suknie wprost stworzone by nosić je do popołudniowej herbatki podczas niedzielnych spotkań. Anna Karenina, Grace Kelly, Rita Hayworth oraz kropelka  Brigitte Bardot. Sama Sergeenko twierdzi, że jej styl to mieszanka figlarnych lat 50, epoki wiktoriańskiej oraz dużej kropli rosyjskiego folkloru. Prym wiodą lejące suknie, bujne midi sukienki, bufiaste rękawy i małe,  buduarowe szorty połączone z wytworną koronką.




Ech, i te nakrycia głowy. Przeglądając zdjęcia Ulyany czy jej kolekcji nie sposób nie zauważyć słabości do chust, kapeluszy, toczków, turbanów, opasek, kaszkietów, beretów, a nawet welonów.  W dzisiejszych czasach niewiele kreatorów i ikon stylu decyduje się na tak śmiały powrót elementów z poprzedniej epoki, zadziwiające jest to, jak otwarcie przyjęto owe zjawisko otwierając świat Zachodniej Europy na folklor i historię Europy Wschodniej.


Werdykt: Na naszym modowym świecie brakowało kogoś kto wprowadzi na wybiegi tę odrobinę bajkowości, carskiego luksusu i nutę wysmakowanego retro. Kobiety pokochają kolekcje Ulyany bo inspirowane są przede wszystkim kobietami i dla kobiet projektowane. Brak tu męskich, prostych i androgenicznych sylwetek, podkreślone są wszystkie atuty płci pięknej.

Jak wykreować styl z którego słynie Ulyanna Sergenko?
Musimy myśleć kreatywnie, ponadczasowo, ale skupić się na najlepszych fasonach, które podkreślały kobiecą sylwetkę na przestrzeni 150 lat. Połączenie perfekcji, luksusu z wysmakowanymi kobiecymi wzorami. Małe bluzeczki bądź opływowe koszule ozdobione ażurem, koronką bądź dużą wytworną biżuterią, spódnice podkreślające wąską kobiecą talie. Jeśli pokazujemy górną część ciała, dekolt, spódnica wydłuża się, analogicznie gdy pokazujemy nogi w figlarnych, kusych szortach lub rozkloszowanej mini spódniczce, góra powinna być elegancka (ale kobieca). Diabeł tkwi w szczegółach, nasze prababki wiedziały, że cała tajemnica stylu leży w dodatkach: myślę tu o małych, zapadających w pamięć torebkach,  biżuterii rodem z królewskiego skarbca oraz przede wszystkim nakryciach głowy. To nic jeśli nie jesteś tak odważna jak Ulyanna, zamiast ekstrawaganckiej "babcinej chusty" możesz włożyć zawadiacki kapelusik lub kaszkiet bądź udrapować misterną (obowiązkowo) fryzurę opaską.

Na koniec kilka sylwetek Ulyanny Sergeenko z najnowszej kolekcji: Fall/Winter 2014:
Buziaki!














Oraz kilka poprzednich sylwetek: