czwartek, 16 maja 2013

Podkład Clarins Skin Illusion

Po ponad roku użytkowania zdecydowałam się na opisanie podkładu Clarins Skin Illusion. Dlaczego zdecydowałam się na jego zakup? Szukałam kosmetyku idealnego na lato, lekkiego, odświeżającego, a jednocześnie nawilżającego. Pracuję w klimatyzowanym pomieszczeniu, latem moja i tak sucha skóra staje się nieprzyjemnie ściągnięta.
O cerę dbam stosując delikatne mleczka oczyszczające oraz dobroczynne olejki jednak źle dobrany do suchej cery podkład potrafi tragicznie podkreślić suche skórki..




Na początku wypróbowałam testery które zrobiła mi miła pani w Douglasie, po kilkakrotnym użyciu zakupiłam pełnowymiarową buteleczkę. Podkład ma przepiękny zapach świeżego ogórka i przyjemną-ani zbyt lejącą, ani gęstą-konsystencję. Dla uzyskania delikatnego efektu nakładam jedną warstwę, osoby, które chcą uzyskać większe krycie muszą nałożyć go więcej. Moim oszczędnym sposobem kosmetyk wystarcza na ponad pół roku użytkowania.

Jestem strasznym bladziochem więc mój kolor to 03 SOFT IVORY, cudownie wtapia się w naturalny koloryt i nie robi efektu maski.

Jakiś czas temu wpadła mi w ręce próbka kremu BB Estee Lauder i muszę stwierdzić, że przynajmniej na pierwszy rzut oka i pierwsze zastosowanie produkty te wydają się niesamowicie podobne.



Muszę przyznać, że podkład oprócz fajnego działania czaruje mnie również swoją piękną, szklaną, elegancką  buteleczką. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz